Charakterystyka kultury masowej PDF Drukuj Email

Wojciech Daszkiewicz

Charakterystyka kultury masowej[1]

Od ponad stu lat da się zaobserwować w obrębie cywilizacji zachodniej zjawisko kultury masowej. Rzemieślnicy kultury masowej posługują się dziś zarówno dawnymi formami sztuki, jak i nowymi, własnymi środkami przekazu, takimi jak radio, telewizja czy Internet. J. Ortega y Gasset zauważa że współczesne życie społeczne ma charakter masowy. „Skoro masy – wyjaśnia – już na mocy samej definicji nie mogą ani nie powinny kierować własną egzystencją, a tym mniej panować nad społeczeństwem, zjawisko to oznacza, że Europa przeżywa obecnie najcięższy kryzys, jaki może spotkać społeczeństwo, naród i kulturę”[2]. Władza społeczna nie ogranicza się przy tym do sfery polityki, rozumiemy ją szerzej, jako zjawisko obejmujące wszelkie sfery życia zbiorowego: politykę, działalność intelektualną, moralną, gospodarczą, religijną, zatem wszystko to, co określa się mianem kultury.

Jakie są istotne rysy tego zjawiska? Co charakteryzuje kulturę masową? Jak należy ją oceniać? Często kulturą masową utożsamia się z kulturę popularną. W dużej mierze jest to słuszne, ale bardziej zasadne i precyzyjne jest posługiwanie się terminem „kultura masowa”. Jest ona wyłącznie i bezpośrednio produktem masowego spożycia, jak guma do żucia. Ostatecznie wytwór wyższej kultury bywa niekiedy popularny, choć zdarza się to coraz rzadziej[3].

Geneza rozwoju kultury masowej związana jest z ze zjawiskiem demokracji politycznej, oraz powszechnej oświaty. Czynniki te doprowadziły do załamania monopolu dawnej klasy w dziedzinie kultury. W społeczeństwie przedindustrialnym było miejsce dla kultury elitarnej, ale także dla autentycznej kultury ludowej, która wyrasta z korzeni wiejskich, jest oryginalna i autonomiczna oraz bezpośrednio odzwierciedla życie i doświadczenia ludzi. Taka autentyczna sztuka ludowa nigdy nie aspirowała do miana sztuki, ale jej odrębność była akceptowana i szanowana[4]. Sytuacja uległa zmianie wraz z pojawieniem się industrializacji oraz urbanizacji. Efektem wystąpienia tych procesów było załamanie wspólnoty oraz moralności ludzkiej. Jednostki stały się izolowane, wyalienowane i anomiczne, a jedyna więź zachodząca między nimi nabrała kontraktowo-finansowego charakteru. Aktywne wcześniej osoby zostały włączone w całkowicie anonimową masę, podatną ma manipulacje ze strony mass mediów, stanowiących źródło zastępczej wspólnoty i moralności.

Zdaniem znawców tematu w świecie postindustrialnym kultura masowa rozprzestrzeniła się jako śmiertelne opary duszące kulturę ludową i zagrażające integralności sztuki[5]. Przedsiębiorcy znaleźli źródło dochodów w zaspokajaniu kulturalnych potrzeb „świeżo przebudzonych mas”. Postęp techniczny umożliwił produkcję książek, pism, obrazów, muzyki w ilości dostatecznej aby nasycić rynek. Nowoczesna technika stworzyła też nowe środki komunikacji jak telewizja, radio, Internet, szczególnie dobrze dostosowane do masowego wyboru i masowej dystrybucji.

Kultura masowa a kultura elitarna i ludowa

Dwight Macdonald uważa, że kultura masowa powstała jako pasożytnicza, rakowata narośl na kulturze wysokiej[6]. Potwierdza to także C. Greenberg wskazując, iż „niezbędnym warunkiem istnienia kiczu (niemiecki termin oznaczający kulturę masową) jest dostęp do wyższej, w pełni dojrzałej kulturalnej tradycji, której odkrycia, osiągnięcia i samowiedzę kicz potrafi wykorzystać dla swoich celów”[7]. Zachodzi w tym przypadku związek analogiczny do związku między gąsienicą i liściem. Kicz podkopuje wyższą kulturę, nie dając jej nic w zamian. Rozwijając się czerpie z własnej przeszłości i niekiedy ewolucja jest tak swoista, że nie ma nic wspólnego z kulturą wysoką.

Kultura masowa jest w pewnej mierze kontynuacją dawnej sztuki ludowej, ale i tutaj występują uderzające różnice. Sztuka ludowa wyrastała samorzutnie, od dołu. Stanowiła spontaniczny, lokalny wyraz upodobań ludu, który ją kształtował dla swoich potrzeb, bez oglądania się na wyższą kulturę. Kultura ludowa rozwijała się głownie w tradycyjnych społecznościach lokalnych takich jak wieś. Treści przez nią przekazywane były zwykle proste i zrozumiałe a wynikało to głównie z bliskiego kontaktu między twórcą a odbiorcami – ktoś z zewnątrz mógł nie zrozumieć jej przekazu symbolicznego. Cechą właściwą dla kultury ludowej jest była oryginalność, biorąca się z jej spontanicznego i wolnego tworzenia. Jednocześnie była ona niewyczerpalnym źródłem inspiracji dla ogólnonarodowej twórczości[8]

Kultura masowa jest narzucona odgórnie. „Fabrykują ją technicy wynajęci przez ludzi biznesu. Jej odbiorcy są biernymi spożywcami, udział ich ogranicza się do wyboru pomiędzy kupnem albo odmową kupna”[9]. Współcześni kreatorzy kiczu eksploatują kulturalne potrzeby mas, aby zebrać określony zysk (np. masowe produkcje Hollywood czy popularne kolorowe pisma). Podczas gdy kultura ludowa kwitła odgrodzona murem od kultury wysokiej elit, współcześnie kultura masowa brutalnie rozbija ten mur udostępniając masom skażoną formę kultury wysokiej[10].

Kultura popularna charakteryzuje się szerokim zasięgiem oddziaływania, dzięki czemu odbiorcą staje się szeroki krąg osób, reprezentujących różne klasy społeczne. Kultura niska (zwana również masową) stanowi rezultat zastosowania środków umożliwiających przekazywanie treści (druk, radio, telewizja). Wiąże się najściślej z rozrywką i formami sztuki służącymi przede wszystkim zabawie. O kulturze takiej nie można powiedzieć, że jest twórcza i oryginalna, bowiem tylko przekazuje i eksploatuje uznawane szeroko wartości. Kultura elitarna stanowi przeciwieństwo kultury masowej. Składa się na nią oryginalna twórczość, którą uznają głównie krytycy artystyczni czy specjaliści danej dziedziny. Odbiór treści wymaga wyższych kwalifikacji a jej dzieła są zwykle trudno dostępne, wydawane w nielicznych egzemplarzach. Wytwory kultury elitarnej zachowują trwałą pozycję przez setki lat i składają się na dorobek kulturalny ludzkości. O elitarności świadczy również fakt, iż jej dzieła odbierane są jako trudne, dziwne, często niezwykłe[11].

Główne aspekty kultury masowej

O organizatorzy kultury masowej poszukują wspólnego mianownika, pewnej formy, która odpowiadałaby jak największej ilości adresatów. Zasada ta ma swoje zastosowanie szczególnie w walce o rozszerzenie i utrzymanie rynku dla jakiegoś produktu. Proces o którym mowa, zwany powszechnie ujednoliceniem, posiada kilka cech, dzięki którym istnieje: 1. ogólne warunki przemysłowego i zurbanizowanego społeczeństwa, 2. podobieństwo zasad i funkcjonowanie środków masowej komunikacji oraz 3. proces dyfuzji[12].

Działanie procesu dyfuzji bardzo dobrze można zaobserwować na przykładzie Stanów Zjednoczonych, które były i są nadal ośrodkiem „silnego promieniowania masowej kultury”[13]. Wpływy amerykańskiej kultury masowej uległy bardzo szerokiemu rozpowszechnieniu[14]. Właściwa realizacja zasady wspólnego mianownika oraz ekspansywne skłonności amerykańskiej kultury masowej wiążą się przede wszystkim z przeakcentowaniem jej funkcji rozrywkowej[15]. Potrzeba rozrywki stanowi motyw szeroko wykorzystywany przez kulturę masową. Standaryzacji sprzyjają głownie bierne formy rozrywki (widowiska sportowe, spektakle teatralne, seanse kinowe czy też oglądanie telewizji, Internet). Są one popularniejsze od aktywnych form spędzania wolnego czasu, gdyż nie wymagają specjalnych umiejętności ani określonych predyspozycji fizycznych. Warto zaznaczyć, iż w tym przypadku duży rozrost funkcji rozrywkowych w prasie, radiu, telewizji, Internecie prowadzi do ograniczenia innych niemniej ważnych funkcji np. informacyjnych czy pedagogicznych[16]. Równocześnie same informacje zmieniły swój styl, nie liczyły się już suche fakty, lecz sensacja, której towarzyszyło znacznie większe zainteresowanie[17]. Zmianie uległ również typ bohatera, którego pożądały masy. Ciekawsze stało się czytanie biografii artysty, pisarza, aktora filmowego niż życiorysu myśliciela, biznesmena czy polityka[18]. Znamienne, iż Marylin Monroe interesuje większą rzeszę ludzi niż np. Albert Einstein[19].

Zasada unifikacji sprawia, iż większość producentów kultury masowej bazuje na najbardziej uniwersalnych wątkach zainteresowań mas. Wśród tych zainteresowań wyróżnić można wątek humorystyczny, dramatyczny, związany z zagadnieniami płci oraz personalny[20]. Współcześnie, każdy kto posiada odbiornik radiowy lub telewizyjny może skorzystać z usług komików. Humor ma różne oblicza – mogą to być występy cyrkowych błaznów, ironiczny dowcip kabaretowy czy też krótka historyjka obrazkowa – komiks[21]. Często jednak uwidacznia się tutaj brak ambicji oraz płytkość treści[22].

Za naczelny uznawany jest wątek dramatyczny. W przekonaniu twórców kiczu człowiek wiodący spokojne, ustatkowane życie potrzebuje wrażeń, których na próżno szukać w realnym świecie. Znaczna większość ankietowanych widzów kinowych przyznała, iż w filmie najważniejsza jest interesująca akcja i spora dawka wrażeń[23]. Intensywność przeżyć gwarantują dwa ważne czynniki występujące w tego rodzaju fikcji artystycznej: stopniowanie napięcia oraz towarzysząca im przemoc. Skala wykorzystania wątku przemocy jest wysoka – większość produkcji filmowych nie może obejść się bez zagadnienia złamania prawa czy też zbrodni[24].

Motyw związany z zagadnieniami płci może występować w dwóch wariantach jako wątek wulgarny i wątek sentymentu. Pierwszy cechuje przede wszystkim fizjologiczna strona stosunków, jakie zachodzą między przedstawicielami obu płci. Prym w tej dziedzinie wiodą przede wszystkim sztuki wizualne (telewizja czy film), które dysponują różnorodnymi środkami ekspresji. Oprócz bezpośredniego przekazu dużą rolę odgrywa „kod symboli” zrozumiały dla publiczności, ale omijający ograniczenia nałożone przez cenzurę. Mogą to być swego rodzaju gesty czy też specjalne słownictwo (np. przymiotnik „sexy” nieznany słownikowej angielszczyźnie). Każde przekroczenie granicy cenzury wiąże się bezpośrednio z zarzutem pornografii. Zarówno w literaturze jak i sztukach wizualnych „[...] wulgarność, brutalność, nieprzyzwoitość są zazwyczaj na zimno i ostrożnie wykalkulowane”[25].

Całkowicie odmienny wariant opowieści miłosnych prezentuje wątek sentymentalny. Odgrywa on dużą rolę szczególnie w środowisku kobiecym. Przedstawicielki płci pięknej stanowią liczną i niezwykle chłonną kategorię odbiorców kultury masowej. W tego typu literaturze pada silny akcent na problemy moralne a fabuła i bohaterowie podlegają pewnym stereotypom. Warto zaznaczyć, iż takie publikacje nie stronią od „śliskich” tematów i niezręcznych sytuacji. Jednak zawsze są opatrzone moralnym komentarzem. Fizjologia schodzi tu na dalszy plan a najistotniejsze wydają się być emocjonalne doznania kobiety. Oba typy motywu związanego z zagadnieniem płci hołdują często fatalistycznej filozofii życiowej, gdzie bohaterowie są biernie podporządkowani losowi a jednocześnie marzą o szczęściu i spełnieniu.

Motyw personalny jest swoistym uzupełnieniem wcześniejszych wątków, bazuje na popularnej prasie kobiecej oraz sentymentalnych produkcjach telewizyjnych[26]. Jednak w przeciwieństwie do wątków sentymentalnych eksponuje się tu bezpośrednie kontakty międzyludzkie, dotyczące zarówno jednostek jak i małych grup społecznych. Świadczyć o tym zjawisku może popularność tzw. działów korespondencji, które zawierały się w wielu tytułach tzw. „prasy kobiecej”. Wypełniały go fragmenty autentycznych lub też celowo wykreowanych listów czytelniczek. Materiały te były publikowane w formie autentycznych wyznań i zwierzeń, pisane zawsze w pierwszej osobie mające za zadanie stworzenia wrażenia anonimowej i amatorskiej produkcji.

Główne motywy tematyczne kultury masowej[27] wyznaczają „[...] zasadnicze ramy standaryzacji treści tych wytworów [...]”[28] produkowanych dla celów masowego rozpowszechniania. Kultura masowa składa się w znacznej mierze z rzemieślniczej produkcji, która realizuje przyjęte formuły. Forma nastawiona jest zwykle na „[...] niższy poziom wykształcenia i wyrobienia umysłowego odbiorców [...]”[29]. Forma, którą rozumie odbiorca dysponujący podstawowym wykształceniem trafi do znacznie szerszego kręgu publiczności. Uproszczenie formy stanowi również ważny element zasady wspólnego mianownika jakim jest bezpośredniość w zwracaniu się do publiczności. Dotyczy się to m.in. prezenterów radiowych i telewizyjnych, korespondentów, aktorów reklamowych, którzy przemawiają do publiczności w drugiej osobie nie szczędząc namów, żartów, wykrzykników czy zwrotów grzecznościowych (np. „drodzy czytelnicy”). Przyczynia się to do wywołania wrażenia przyjacielskiej relacji między nadawcą a odbiorcą i usuwa dystans, który ich dzieli.

Za bardziej uniwersalne narzędzie komunikowania uchodzi obraz, który za sprawą szybkiego rozwoju wypiera słowo drukowane. Obraz jest stałym składnikiem reklamy, wspomnianych nowel czy produkcji dla dzieci (komiks). W filmie, telewizji czy też w czasopiśmie ilustrowanym dominują fotografie o charakterze dokumentu, które stanowią najdalej posunięte stadium uniwersalizacji kultury masowej. Jedynym arbitrem, który może oceniać produkcję kulturalną jest zwykły, przeciętny konsument, który nie musi być znawcą, ani nie musi posiadać odpowiednich kwalifikacji. Producenci kultury masowej chcą trafić do jak najszerszego grona takich konsumentów przy możliwie najniższych kosztach. Znamienne, iż takie działanie nie ma na celu zaspokojenia potrzeb i gustów odbiorców, lecz jak największy zysk producentów[30].

Homogenizacja (dosł. ujednolicenie) stanowi kolejny istotny aspekt związany z kulturą masową. D. MacDonald obrazuje ten wątek odwołując się do procesu homogenizacji spożywczej „[...] który równomiernie rozprowadza drobiny śmietany w mleku, zamiast pozwolić im pływać osobno na wierzchu”[31]. Analogicznie w dziedzinie kultury, proces ten polega na pomieszaniu różnych elementów z różnych poziomów i podaniu ich w postaci jednolitej, zbitej masy, która będzie przyswajalna dla każdego[32].

Aby lepiej zrozumieć proces homogenizacji niezbędne jest wyróżnienie trzech poziomów odbiorców kultury: „highbrow” (wysoki), „middlebrow” (średni) oraz „lowbrow” (niski)[33]. Przedstawiciele „highbrow” są stale zaabsorbowani problemami kultury i wiążą je z żuciem codziennym. Cenią piękno i głębię, choć sami nie są twórcami a tylko odbiorcami kultury. Poziom „middlebrow” to tylko namiastka prawdziwego piękna przemieszana z dużą dawką kiczu i grą pozorów. „Lowbrow” stanowi „[...] stopień najniższy odpowiadający poziomowi człowieka pracującego fizycznie [...]”[34].

Homogenizacja stanowi rezultat włączenia do kultury masowej elementów wyższego poziomu i łączenia z elementami odpowiednimi dla innych poziomów. Jest synonimem zacierania granic między elementami kultury różnych poziomów[35].

Ze względu na zawartość przekazów, które są rozpowszechniane przez techniczne środki umasowienia kultury, można wyróżnić trzy rodzaje homogenizacji: upraszczającą (wulgaryzującą), immanentną, oraz mechaniczną (przez zestawienie)[36]. Pierwszy typ polega głównie na przekształceniu elementów kultury wyższej w taki sposób, aby były przystępne, a następnie wprowadzeniu ich do kultury masowej. Zwykle elementy wyższego poziomu kultury nie mają szans dotarcia do odbiorców kultury popularnej w innej postaci. Przykładem tego zjawiska jest amerykański miesięcznik „The Reader’s Digest”, który zawiera wybór, skróty, streszczenia aktualnie wydawanych publikacji, sprowadzonych do form powszechnie przyswajalnych dla szerokiego kręgu odbiorców[37]. Jest to pismo określane mianem „digest” (przegląd). Jego funkcją jest dostarczanie ogólnej i bieżącej informacji o wydawnictwach, wydarzeniach kulturalnych, których szczegółowe poznanie wymaga większych nakładów czasu oraz zmusza do umysłowego wysiłku. Homogenizacja upraszczająca często przybiera formę plagiatu, gdy np. artysta jazzowy przerabia fugę Bacha[38]. Jego wersja nie jest pozbawiona estetycznych walorów, ale należy do gatunku o większej przyswajalności niż pierwowzór. Odbiorca takiej „przeróbki” może popaść w zachwyt, nie zdając sobie sprawy z faktycznego brzmienia oryginału. „Handlarze kultury masowej” chcąc zbliżyć masowemu odbiorcy wielkie dzieło artystycznych czasem dokonują uproszczenia, pokazując na ekranie np. „[...] dzieje romansu Piotra i Natalii na tle szarż kawaleryjskich i artyleryjskiej kanonady [...]”[39] jako „Wojnę i pokój” Lwa Tołstoja. Kultura masowa zafałszowuje obraz prawdziwej, pięknej sztuki dając swoim odbiorcom tylko jej namiastkę podaną w sposób często trywialny.

Drugi typ homogenizacji zwany immanentnym polega na włączeniu przez samego autora do dzieła kultury wyższego poziomu pewnych elementów kultury popularnej, mających za zadanie przyciągnąć szerszą publiczność. Cechą takich utworów jest powiązanie atrakcyjnych wątków fabularnych takich jak dramat, elementy sentymentalne czy też komiczne z piękną formą pełną artystycznej ogłady i wyrafinowania[40]. Za przykład posłużyć tutaj mogą dramaty W. Shakespeara, które choć zaliczane do dzieł wyższego poziomu posiadają pewne wątki i treści przemawiające do zwykłego masowego odbiorcy (np. zazdrość i namiętności Otella)[41].

Za najbardziej typową uznawana jest homogenizacja mechaniczna, która za sprawą swojej powszechności odgrywa istotną rolę u kulturze masowej. Polega ona na przeniesieniu dzieł wyższego poziomu w nienaruszonym stanie do masowych środków komunikowania. Fakt, iż w świecie istnieje duża skala zapotrzebowania na rozmaite i zróżnicowane treści skłania producentów masowej kultury do wykorzystania wszelkich dostępnych dzieł, które mają szanse trafienia do publiczności. Utworów takich poszukuje się właśnie w dorobku kultury wyższej – w ten sposób między kulturą popularną a kulturą elitarną dokonuje się stały, choć poddany zabiegom selekcji przepływ treści.

Krytyka kultury masowej

Kultura masowa jest zestandaryzowana, sformalizowana, powtarzalna i powierzchowna. Promuje trywialne, sentymentalne, natychmiastowe, i fałszywe przyjemności kosztem poważnych, intelektualnych, sprawdzonych w czasie i autentycznych wartości. „Jest to – wyjaśnia MacDonald - kultura niska, trywialna, która unieważnia zarówno głębokie rzeczywiste dramaty (seks, śmierć, niepowodzenie), jak proste, spontaniczne przyjemności, ponieważ te rzeczywiste dramaty byłyby zbyt rzeczywiste, a przyjemności zbyt żywe, aby zyskać [...] narkotyczną akceptację kultury masowej, i stać się towarem, który ona sprzedaje jako substytut nieprawej i nieprzewidywalnej (a stąd niestabilnej) radości, tragedii, dowcipu, zmienności, oryginalności i piękna rzeczywistego życia. Masy deprawowane przez kilka pokoleń tego rodzaju rzeczami, domagają się w rezultacie produktów kulturowych, które są trywialne i wygodne[42].

Kulturze tej brak intelektualnego wyzwania i stymulacji, preferuje wygodę fantazji oraz intelektualne dziadostwo. Jest to kultura programowo zaprzeczająca wysiłkowi myślenia i tworząca własne emocjonalnej sentymentalne reakcje kosztem wymagania, by publiczność ruszyła głową, podjęła wysiłek i pracę wykraczającą poza własne podstawowe reakcje. Kultura taka upraszcza realny świat i fałszywie tłumaczy jego problemy. Jeśli zaś zostaną one rozpoznane, traktuje je zwykle w sposób powierzchowny przez dostarczenie łatwych i szybkich rozwiązań. „W równym stopniu - konstatuje D. Stinati - popiera ona komercjalizację i czci konsumeryzm, zysk i rynek oraz tłumi inne opozycyjne głosy, ponieważ jest kulturą udaremniania i bierności, przeczącą intelektualnemu wyzwaniu”[43].

Niebezpieczeństwo kultury masowej tkwi w jej tendencji do podważenia ustanowionych różnic pomiędzy kulturą elitarną a popularną. Stąd włącza ona w swój zakres to, co oferuje kultura wysoka, jednocześnie trywializując ją i deprecjonując[44]. Dochodzi w rezultacie często do zjawiska „udoroślenia dzieci i zdziecinnienia dorosłych. Komiksy, westerny takie jak choćby „Samotny jeździec” cieszą się dużą popularnością wśród dorosłych. Z kolei dzieci mają dostęp do rozrywek dla dorosłych, do kina, radia, telewizji oraz Internetu. To zlanie publiczności dorosłej i dziecięcej powoduje w efekcie infantylną regresję u dorosłych, którzy nie radząc sobie z problemami nowoczesnego, szybkiego życia, wpadają w ramiona kiczu, co powoduje zamknięcie w infantylizmie. Z kolei dzieci otrzymując „nadmiar podniet” dojrzewają za szybko. Dziecko staje się dorosłe skoro tylko umie chodzić, przy czym jego dorosłość pozostaje na tym samym poziomie. Można też zauważyć występowanie tzw. „kultu młodości”, wiek 18-20 lat jest najbardziej wielbionym i upragnionym okresem życia[45].

Kultura masowa traktując ludzi bezpodmiotowo, jako zdezorganizowaną masę pozbawia ich ludzkiej swoistości i wartości. Masy stanowią wielką liczbę osób niezdolnych wyrazić siebie jako istoty ludzkie, ponieważ nie łączą ich ani stosunki właściwe jednostkom, ani członkom wspólnoty. Naprawdę nic nie łączy jednego z drugim, więzią jest coś odległego, abstrakcyjnego: np. gra w piłkę, czy wyprzedaż w hipermarkecie. Człowiek masy jest samotnym atomem takim jak miliony, nieróżniącym się od milionów, które składają się na „samotny tłum”[46]. Społeczeństwo masowe jest ujednolicone, w przypadku np. wartości moralnych, jego atomy dążą do ułożenia się według najniższego wspólnego mianownika. W związku z tym moralność obniża się do poziomu najbardziej brutalnych i prymitywnych jego członków, zaś smak do poziomu najmniej wrażliwych oraz najmniej wykształconych.

Publiczność kultury masowej postrzegana jest jako masa biernych konsumentów, skłonnych poddać się manipulacyjnej perswazji mass mediów, by kupować masowo produkowane artykuły. Jest ona bezbronna wobec fałszywej, niezaspokojonej przyjemności konsumpcji i podatna na komercyjną eksploatację będącą motywem działania kultury masowej. W ten sposób rysuje się obraz bezmyślnej i bezkrytycznej masy nabywającej i konsumującej masową kulturę. Publiczność masowa jest emocjonalnie manipulowana, jej potrzeby i pragnienia wykrzywione zaś jej nadzieje i aspiracje eksploatowane w imię konsumpcji przez złudne uczucia, zastępcze fantazje, fałszywe marzenia[47]. W efekcie społeczeństwo masowe „produkuje” ludzi typu homo demens, nastawionych na nieustanną konsumpcję i jednocześnie zagubionych w swoich własnych wytworach.



[1] Tekst pierwotnie został opublikowany w czasopiśmie „Cyliwizacja” (2010) nr 33, s. 55-65.

[2] J. Ortega y Gasset, Bunt mas, w: Antropologia kultury. Zagadnienia i wybór tekstów, red. A. Mencwel, Warszawa 2005, s. 533.

[3] Zob. D. Macdonald, Teoria kultury masowej, w: Antropologia kultury. Zagadnienia i wybór tekstów, red. A. Mencwel, Warszawa 2005, s. 543.

[4] Zob. D. Strinati, Wprowadzenie do kultury popularnej, przeł. W. J. Burszta, Poznań 1998, s. 21.

[5] Zob. tamże, s. 21.

[6] Zob. D. MacDonald, Teoria kultury masowej, s. 544.

[7] C. Greenberg, Awangarda i kicz, w: tenże, Kultura masowa, przeł. i oprac. Cz. Miłosz, Paryż 1959, s. 37.

[8] A. Kłoskowska, Kultura, w: Encyklopedia kultury polskiej XX wieku. Pojęcia i problemy wiedzy o kulturze, red. A. Kłoskowska, Wrocław 1991, s. 42–43.

[9] D. Macdonald, Teoria kultury masowej, s. 544.

[10] Zob. tamże.

[11] Zob. A. Kłoskowska, Kultura, s. 45.

[12] Zob. A. Kłoskowska, Kultura masowa, s. 289.

[13] Tamże, s. 289.

[14] D. MacDonald określa kulturę masową „amerykańskim nasieniem”. Zob. tamże, s. 291.

[15] Zob. E. Morin, Kultura czasu wolnego, w: w: Antropologia kultury. Zagadnienia i wybór tekstów, red. A. Mencwel, Warszawa 2005, s. 557.

[16] Zob. A. Kłoskowska, Kultura masowa, s. 292.

[17] Już na poziomie opisu faktów występuje często manipulacja mająca na celu pozyskanie jak największej ilości potencjalnych odbiorców poprzez wywołanie szoku. Nie jest bez znaczenia czy dane wydarzenie zostanie nazwane „rozruchami”, „buntem” czy też „rewolucją”.

[18] Za przykład posłużyć mogą losy amerykańskiej aktorki Marylin Monroe, której śmierć zainteresowała i rozemocjonowała zarówno intelektualistów jak i ekspedientki sklepowe. Zob. A. Kłoskowska, Kultura masowa, s. 294.

[19] G, Ritzer zwraca uwagę, że „ankieta przeprowadzona wśród [amerykańskich] dzieci w wieku szkolnym wykazała, że dziewięćdziesiąt sześć procent z nich wie, kto to jest Roland McDonald. Lepszy wynik uzyskał tylko Święty Mikołaj” (G. Ritzer, Makdonaldyzacja społeczeństwa, w: Antropologia kultury. Zagadnienia i wybór tekstów, red. A. Mencwel, Warszawa 2005, s. 564).

[20] Zob. A. Kłoskowska, Kultura masowa, s. 295.

[21] Zob. tamże, s. 296.

[22] W Polsce można zaobserwować umasowienie sceny kabaretowej. Podczas gdy humor przedstawiany w czasie PRL-u był wyszukany, wymagał od widza intelektualnego zaangażowania, współczesny humor zniża się do prymitywnego ośmieszania.

[23] Wg badań J. Dumazediera. Zob. tamże, s. 297; por. A. Kłoskowska, Ilość i jakość w kulturze masowej, „Zeszyty argumentów” (1963), nr 2, s. 89.

[24] Współczesny archetyp bohatera filmów akcji jest zredukowany do kogoś, kto cechuje się wytrzymałością na alkohol i ciosy (zdolny jest on zarówno wytrzymywać, jak i „dawać wycisk”). Zob. D. MacDonald, Teoria kultury masowej, s. 551.

[25] A. Kłoskowska, Kultura masowa, s. 301. W samej Anglii niektóre wydania seksualno-kryminalnych historii bogatych w okrutne sceny czy gwałty osiągają nakład do pół miliona egzemplarzy.

[26] Koskowska nazywa ten wątek „personalistycznym”. Zob. Tamże, s. 307.

[27] Zob. tamże, s. 310.

[28] Tamże, s. 310.

[29] Tamże, s. 311.

[30] Jak zaznacza Kłoskowska w zakres kultury masowej wchodzi jednak „[...] wszystko co jest przedmiotem przekazywania i udostępniania wielkim liczebnie masom publiczności” (tamże, s. 318)

[31] D. MacDonald, Teoria kultury masowej, w: Antropologia kultury, s. 545.

[32] MacDonald zwraca uwagę, że „[...] kultura masowa jest dynamiczną, rewolucyjną siłą, burzącą przegrody klasy, tradycji, smaku i zacierającą kulturalnie odrębności. Miesza i rozbełtuje wszystko razem, wytwarzając to, co można nazwać homogenizowaną kulturą. [...] W ten sposób niszczy wartości, bo sądy wartościujące zakładają dyskryminację. Kultura masowa jest bardzo, bardzo demokratyczna: odrzuca kategorycznie dyskryminację przeciwko komukolwiek, pomiędzy kimkolwiek i czymkolwiek. Wszystko wpada w jej młyn i wychodzi z młyna gładko starte” (tamże, s. 545–546).

[33] Zob. A. Kłoskowska, Homogenizacja kultury masowej a poziomy kultury, „Kultura i Społeczeństwo” (1963), nr 2, s. 40.

[34] L. Chwistek, Pisma filozoficzne i logiczne, t. 1, Warszawa 1961, s. 152.

[35] Zob. A. Kłoskowska, Homogenizacja kultury masowej a poziomy kultury, s. 43.

[36] Zob. A. Kłoskowska, Kultura masowa, s. 335.

[37] Zob. tamże, s. 337.

[38] Zob. A. Kłoskowska, Homogenizacja kultury masowej a poziomy kultury, s. 46.

[39] Tamże.

[40] Zob. A. Kłoskowska, Socjologia kultury, Warszawa 2007, s. 204.

[41] Zob. taż, Kultura masowa, s. 340.

[42] D. MacDolanld, A theory of mass culture, w: B. Rosenberg, D. White (red.), Mass Culture, Glencoe 1957, s. 72–73.

[43] D. Strinati, Wprowadzenie do kultury popularnej, s. 25.

[44] Zob. K. Mannheim, Essays on the Sociology of Culture, London 1956, s. 227–228.

[45] Zob. J. Ortega y Gasset, Bunt mas, s. 541.

[46] Zob. D. MacDonald, Teoria kultury masowej, s. 553.

[47] Zob. E. Morin, Kultura czasu wolnego, s. 561.

 

X Zamknij Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information